Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektóre popularne sztuki walki, które znamy z filmów czy lokalnych klubów, nie pojawiają się na Igrzyskach Olimpijskich? To pytanie nurtuje wielu pasjonatów sportów walki i, muszę przyznać, sam często nad tym rozmyślam. W tym artykule rozłożymy na czynniki pierwsze, które dyscypliny mają zaszczyt być częścią olimpijskiej rodziny, a które, mimo globalnej popularności, pozostają poza nią i co ważniejsze, dlaczego tak się dzieje.
Wiele popularnych sztuk walki poza programem Igrzysk Olimpijskich poznaj powody i przykłady.
- Aktualne dyscypliny olimpijskie w sportach walki to boks, zapasy, taekwondo, judo i szermierka.
- Karate zadebiutowało jednorazowo na Igrzyskach w Tokio 2020, by następnie zniknąć z programu.
- Popularne sztuki walki takie jak MMA, Krav Maga, Brazylijskie Jiu-Jitsu czy Kick-boxing nie są olimpijskie z różnych powodów, w tym braku globalnych federacji czy niezgodności z duchem olimpijskim.
- Kluczowe przeszkody dla włączenia to brak jednej, globalnej federacji, niezgodność z wartościami olimpijskimi (np. brutalność, charakter samoobrony) oraz niewystarczająca popularność.
- Muay Thai i Sambo to sztuki walki, które uzyskały pełne uznanie MKOl i mają potencjał na przyszłość.
Olimpijski ring: które sztuki walki są w programie igrzysk?
Kiedy patrzymy na program Igrzysk Olimpijskich, łatwo zauważyć, że nie wszystkie sporty walki mają w nim swoje miejsce. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) ma bardzo precyzyjne kryteria, które decydują o tym, co znajdzie się w tym prestiżowym gronie. Obecnie, jeśli chodzi o sporty walki, mamy pięć dyscyplin, które regularnie pojawiają się na Letnich Igrzyskach Olimpijskich.
Pięć filarów olimpijskiej walki: poznaj oficjalne dyscypliny
Na chwilę obecną, oficjalnymi dyscyplinami Letnich Igrzysk Olimpijskich, które zaliczamy do sportów walki, są: boks, zapasy, taekwondo, judo i szermierka. Każda z nich ma swoją unikalną historię, zasady i charakter, które sprawiły, że zyskały status olimpijski.
-
Boks: To jedna z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych dyscyplin walki. Rywalizacja polega na zadawaniu ciosów pięściami w określone partie ciała przeciwnika, przy użyciu rękawic bokserskich. Celem jest zdobycie punktów lub znokautowanie rywala. Boks olimpijski jest bardzo uregulowany, z naciskiem na bezpieczeństwo zawodników i fair play.
-
Zapasy: Dyscyplina ta obejmuje dwa style: klasyczny (grecko-rzymski) i wolny. W zapasach klasycznych zawodnicy mogą atakować jedynie powyżej pasa, natomiast w stylu wolnym dozwolone są chwyty za nogi. Celem jest położenie przeciwnika na łopatki (tzw. tusz) lub zdobycie przewagi punktowej poprzez rzuty i chwyty. To sport wymagający ogromnej siły, techniki i strategii.
-
Taekwondo: Koreańska sztuka walki, która na igrzyskach koncentruje się na dynamicznych kopnięciach i uderzeniach. Zawodnicy noszą ochraniacze i starają się zdobywać punkty, trafiając w określone obszary tułowia i głowy przeciwnika. Taekwondo olimpijskie jest bardzo widowiskowe i wymaga niezwykłej precyzji oraz szybkości.
-
Judo: Japońska sztuka walki, której nazwa oznacza "delikatną drogę". Judo skupia się na rzutach, chwytach i dźwigniach, mających na celu obezwładnienie przeciwnika. Ważne jest wykorzystanie siły rywala przeciwko niemu samemu. To dyscyplina, która promuje dyscyplinę, szacunek i samokontrolę.
-
Szermierka: Choć często nie jest postrzegana jako "sztuka walki" w tradycyjnym sensie, szermierka jest sportem walki, w którym zawodnicy używają broni białej (floret, szpada, szabla) do zadawania trafień przeciwnikowi. Wymaga niezwykłej precyzji, szybkości, zwinności i strategicznego myślenia. To prawdziwa "szachy w ruchu".
Czym różni się sport walki od sztuki walki w kontekście olimpijskim?
W kontekście olimpijskim kluczowe jest rozróżnienie między "sportem walki" a "sztuką walki". Sport walki, taki jak boks czy judo, koncentruje się na rywalizacji według ściśle określonych zasad, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa zawodników i promowanie fair play. Punkty są przyznawane za techniki zgodne z regulaminem, a celem jest zwycięstwo w ramach tych reguł.
Z kolei sztuka walki, często wywodząca się z tradycyjnych systemów bojowych, stawia na skuteczność w realnych sytuacjach zagrożenia. Jej celem jest samoobrona, a techniki mogą być znacznie bardziej brutalne i mniej ograniczone zasadami. Doskonałym przykładem jest tu Krav Maga, o której szerzej opowiem za chwilę. Jej filozofia, skupiona na neutralizacji zagrożenia w jak najszybszy i najskuteczniejszy sposób, jest z natury rzeczy sprzeczna z ideą sportu olimpijskiego, gdzie liczy się rywalizacja w bezpiecznych warunkach, a nie przetrwanie.
Dlatego też, choć wiele sztuk walki może być niezwykle efektywnych i wymagać ogromnych umiejętności, ich pierwotny cel i brak ustandaryzowanych, bezpiecznych zasad sportowych sprawiają, że nie mogą aspirować do statusu olimpijskiego. MKOl szuka dyscyplin, które promują wartości takie jak szacunek, doskonałość i przyjaźń, a nie bezwzględną skuteczność w walce na śmierć i życie.

Wielcy nieobecni: dlaczego popularne sztuki walki nie są na igrzyskach?
Przechodząc od dyscyplin olimpijskich, naturalnie pojawia się pytanie: co z tymi wszystkimi innymi, niesamowitymi sztukami walki, które znamy i podziwiamy? Dlaczego tak popularne i widowiskowe dyscypliny jak MMA, Brazylijskie Jiu-Jitsu czy Kick-boxing nie znajdują się w programie igrzysk? Powody są złożone i często wynikają z bardzo specyficznych wymagań MKOl.
MMA (Mieszane Sztuki Walki): klatka zbyt brutalna dla idei olimpijskiej?
MMA, czyli Mieszane Sztuki Walki, to bez wątpienia jedna z najbardziej dynamicznych i popularnych dyscyplin walki na świecie. Miliony fanów śledzą gale UFC czy KSW, a zawodnicy MMA są globalnymi gwiazdami. Mimo to, MMA nie jest sportem olimpijskim i w najbliższym czasie raczej nim nie będzie.
Główne przeszkody są dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, brakuje jednej, globalnej federacji, która byłaby uznawana przez MKOl i mogłaby reprezentować całe środowisko MMA. Istnieje wiele organizacji, takich jak International Mixed Martial Arts Federation (IMMAF), ale żadna nie ma monopolu na zarządzanie dyscypliną na całym świecie, a co za tym idzie, na ujednolicenie przepisów. Po drugie, i to jest moim zdaniem kluczowe, MKOl postrzega MMA jako sport o zbyt wysokim poziomie brutalności. Uderzenia w parterze, techniki poddania, a także ogólny charakter walki w klatce, są trudne do pogodzenia z wartościami olimpijskimi, które promują bezpieczeństwo i fair play w bardziej "kontrolowanej" formie. Mimo że MKOl szuka nowych, atrakcyjnych dyscyplin, brutalność MMA jest dla nich barierą nie do przeskoczenia.
Krav Maga: system samoobrony, a nie sport fundamentalna różnica
Krav Maga to izraelski system samoobrony i walki wręcz, który zyskał ogromną popularność na całym świecie, zwłaszcza wśród służb mundurowych i cywilów szukających skutecznych metod obrony. I tu, drodzy czytelnicy, muszę być bardzo jasny: Krav Maga nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie sportem olimpijskim. Dlaczego?
Fundamentalna różnica leży w jej przeznaczeniu. Krav Maga to system, a nie dyscyplina sportowa. Jej celem jest maksymalna skuteczność w realnym zagrożeniu życia, a nie rywalizacja sportowa według określonych zasad. W Krav Maga nie ma punktów, sędziów w tradycyjnym sensie, ani ograniczeń, które miałyby chronić "przeciwnika" bo w realnej sytuacji nie ma przeciwnika, jest tylko agresor. Techniki obejmują ataki na wrażliwe punkty ciała, obronę przed bronią i szybkie neutralizowanie zagrożenia. Taka filozofia jest całkowicie sprzeczna z ideą sportu olimpijskiego, który opiera się na zasadach, fair play i dążeniu do sportowej doskonałości w kontrolowanych warunkach. Krav Maga po prostu nie pasuje do tej definicji, ponieważ jej istota leży poza ramami sportowej rywalizacji.
Brazylijskie Jiu-Jitsu: czy walka o prymat między federacjami blokuje drogę do igrzysk?
Brazylijskie Jiu-Jitsu (BJJ) to kolejna sztuka walki, która w ostatnich dekadach zyskała ogromną popularność, zwłaszcza dzięki swojej skuteczności w parterze i roli, jaką odegrała w rozwoju MMA. BJJ to dyscyplina techniczna, wymagająca inteligencji, wytrzymałości i precyzji. Mimo to, BJJ nie jest obecnie dyscypliną olimpijską.
Głównym problemem, podobnie jak w przypadku MMA, jest brak jednej, dominującej i powszechnie uznawanej globalnej federacji. Istnieje wiele konkurencyjnych organizacji, takich jak International Brazilian Jiu-Jitsu Federation (IBJJF), ADCC czy UAEJJF, które organizują własne turnieje i mają swoje regulaminy. MKOl wymaga, aby każdy sport olimpijski był zarządzany przez jedną, silną i reprezentatywną międzynarodową federację, która może ujednolicić zasady i nadzorować rozwój dyscypliny na całym świecie. Dopóki środowisko BJJ nie zjednoczy się pod jednym sztandarem, droga do igrzysk pozostanie zamknięta. Jest to moim zdaniem duża szkoda, bo potencjał BJJ jako sportu olimpijskiego jest ogromny.
Kick-boxing: globalna popularność to za mało?
Kick-boxing to dynamiczna dyscyplina łącząca techniki bokserskie z kopnięciami, która cieszy się dużą popularnością na całym świecie. Jest widowiskowa, wymaga doskonałej kondycji i techniki. Mimo to, kick-boxing również nie jest sportem olimpijskim.
Podobnie jak w przypadku BJJ, główną barierą jest brak jednej, dominującej federacji światowej. Choć World Association of Kickboxing Organizations (WAKO) jest największą i najbardziej rozpoznawalną organizacją, nie jest jedyną. Istnieją inne federacje, takie jak ISKA czy WKA, co prowadzi do fragmentacji i utrudnia MKOl proces uznania. Aby kick-boxing miał szansę na status olimpijski, całe środowisko musiałoby się zjednoczyć i stworzyć jedną, spójną strukturę zarządzającą, która byłaby w stanie spełnić rygorystyczne wymagania MKOl dotyczące globalnego zasięgu i ujednolicenia zasad. Bez tego, mimo dużej popularności, pozostanie poza olimpijskim programem.

Jednorazowy gość: olimpijski debiut i zniknięcie karate
Wśród sztuk walki, które nie są stałymi bywalcami Igrzysk Olimpijskich, karate zajmuje szczególne miejsce. To przykład dyscypliny, która na krótko zagościła w programie, a następnie z niego zniknęła. To pokazuje, jak dynamiczny i czasem nieprzewidywalny jest proces selekcji sportów olimpijskich.
Tokio 2020: Jak karate trafiło na igrzyska?
Karate, jako tradycyjna japońska sztuka walki, zadebiutowało na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Ze względu na pandemię COVID-19, igrzyska te odbyły się w 2021 roku. Włączenie karate do programu było wyjątkowe, ponieważ nastąpiło na wniosek gospodarza. MKOl wprowadził zasadę, że miasto-gospodarz może zaproponować dodanie kilku dyscyplin, które są popularne w danym regionie lub mają znaczenie kulturowe. Dla Japonii, kraju pochodzenia karate, było to naturalne i symboliczne posunięcie.
Dla wielu fanów sztuk walki był to historyczny moment, a sama rywalizacja była bardzo emocjonująca. Karate zaprezentowało się w dwóch konkurencjach: kata (układy formalne) i kumite (walka sportowa), pokazując zarówno piękno techniki, jak i dynamikę rywalizacji.
Dlaczego Paryż i Los Angeles powiedziały "nie" dla karate?
Niestety, radość z olimpijskiego debiutu karate była krótkotrwała. Mimo udanego występu w Tokio, karate nie znalazło się w programie Igrzysk w Paryżu 2024. Co więcej, nie jest również planowane na Igrzyska w Los Angeles 2028. To czyni karate najbardziej znanym i najświeższym przykładem sztuki walki, która zyskała status olimpijski, by następnie go utracić.
Decyzja o usunięciu karate z programu wynikała z kilku czynników. Po pierwsze, włączenie na wniosek gospodarza jest często jednorazowe i nie gwarantuje stałego miejsca. Po drugie, MKOl regularnie dokonuje przeglądu programu, dążąc do utrzymania jego świeżości, atrakcyjności dla młodych widzów i równowagi płci. W Paryżu, organizatorzy zdecydowali się postawić na inne dyscypliny, takie jak breaking, które miały przyciągnąć nową publiczność. To pokazuje, że nawet uznane i globalnie popularne dyscypliny muszą nieustannie walczyć o swoje miejsce w olimpijskim programie, a konkurencja jest ogromna.
Nadzieje i aspiracje: sztuki walki w olimpijskiej poczekalni
Mimo że wiele sztuk walki pozostaje poza programem olimpijskim, niektóre z nich aktywnie dążą do tego, by w przyszłości dołączyć do tego elitarnego grona. Ich federacje ciężko pracują, aby spełnić rygorystyczne kryteria MKOl, a postępy, jakie poczyniły w ostatnich latach, są naprawdę imponujące.
Muay Thai: uznanie MKOl jako pierwszy krok do medalu
Muay Thai, znane również jako boks tajski, to kolejna niezwykle widowiskowa i skuteczna sztuka walki, która cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Charakteryzuje się użyciem "ośmiu kończyn" pięści, łokci, kolan i goleni. Przez lata było poza olimpijskim radarem, ale to się zmienia.
W 2021 roku International Federation of Muaythai Associations (IFMA) otrzymała pełne uznanie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). To jest absolutnie kluczowy krok! Uznanie MKOl oznacza, że federacja spełnia standardy zarządzania, antydopingowe i etyczne, a także ma globalny zasięg. Choć nie oznacza to automatycznego włączenia do programu igrzysk, jest to niezbędny warunek i otwiera drogę do dalszych starań o status dyscypliny olimpijskiej w przyszłości. Moim zdaniem, Muay Thai ma bardzo duży potencjał, aby kiedyś zawalczyć o olimpijskie medale.
Sambo: czy rosyjska sztuka walki podbije światowe areny?
Sambo to rosyjska sztuka walki i sport walki, który łączy elementy judo, zapasów i innych narodowych stylów walki. Skupia się na rzutach, chwytach i dźwigniach, a także na technikach obronnych. Jest to dyscyplina wymagająca zarówno siły, jak i techniki.
Podobnie jak Muay Thai, Międzynarodowa Federacja Sambo (FIAS) również uzyskała pełne uznanie MKOl w 2021 roku. To świadczy o globalnym rozwoju tej dyscypliny i jej zdolności do spełnienia wymagań MKOl. Uznanie to otwiera Sambo drogę do starań o miejsce na igrzyskach. Jest to znak, że MKOl jest otwarty na różnorodność i gotowy rozważyć nowe dyscypliny, pod warunkiem, że spełniają one wysokie standardy organizacyjne i etyczne. Obserwuję rozwój Sambo z dużym zainteresowaniem.
Jakie kryteria musi spełnić sport, by marzyć o igrzyskach?
Aby sport mógł w ogóle marzyć o włączeniu do programu Igrzysk Olimpijskich, musi spełnić szereg rygorystycznych kryteriów ustalonych przez MKOl. To nie jest łatwy proces, co widać po przykładach, które omówiliśmy. Oto najważniejsze z nich:
- Jedna, międzynarodowa federacja: To absolutna podstawa. Musi istnieć jedna, silna i powszechnie uznawana międzynarodowa federacja, która zarządza sportem, ujednolica zasady, organizuje mistrzostwa świata i nadzoruje rozwój dyscypliny na całym świecie. Bez tego MKOl nie ma z kim rozmawiać.
- Globalna popularność: Sport musi być uprawiany na odpowiedniej liczbie kontynentów i w krajach. MKOl zazwyczaj wymaga, aby sport był popularny w co najmniej 75 krajach na czterech kontynentach dla mężczyzn i w 40 krajach na trzech kontynentach dla kobiet. To pokazuje, że dyscyplina ma prawdziwie globalny zasięg.
- Zgodność z Kartą Olimpijską i wartościami ruchu olimpijskiego: Sport musi promować fair play, brak dyskryminacji, szacunek i doskonałość. Musi być wolny od dopingu i wszelkich form oszustwa. Brutalność czy brak bezpieczeństwa zawodników są tu absolutnie niedopuszczalne.
- Atrakcyjność dla widzów i mediów: MKOl szuka dyscyplin, które są widowiskowe, łatwe do zrozumienia dla szerokiej publiczności i atrakcyjne dla mediów. Chodzi o to, by igrzyska były interesujące i generowały duże zainteresowanie, co przekłada się na oglądalność i dochody.
- Równość płci: Coraz większy nacisk kładzie się na to, aby dyscypliny oferowały równe szanse rywalizacji dla mężczyzn i kobiet, zarówno pod względem liczby konkurencji, jak i liczby uczestników.
Przeczytaj również: Jakie buty do CrossFitu? Uniknij kontuzji, trenuj efektywnie!
Przyszłość Igrzysk Olimpijskich: czy zobaczymy nowe sztuki walki?
Ewolucja programu olimpijskiego to proces ciągły i dynamiczny. MKOl nieustannie dąży do tego, aby igrzyska pozostawały świeże, relewantne i atrakcyjne dla nowych pokoleń. W kontekście sportów walki, jak pokazały przykłady Muay Thai i Sambo, drzwi dla nowych dyscyplin nie są całkowicie zamknięte. Uznanie MKOl dla tych federacji to wyraźny sygnał, że przy odpowiednim zarządzaniu, globalnym zasięgu i zgodności z wartościami olimpijskimi, inne sztuki walki mają szansę na włączenie.
Kluczowe będzie jednak spełnienie wszystkich kryteriów, zwłaszcza ujednolicenie struktur zarządzających i zapewnienie, że sport jest bezpieczny i zgodny z duchem fair play. Moim zdaniem, w przyszłości możemy spodziewać się dalszych zmian. MKOl będzie szukał dyscyplin, które są popularne wśród młodzieży, mają silne federacje i potrafią zapewnić widowiskową rywalizację. Czy zobaczymy MMA w klatce olimpijskiej? Raczej nie. Ale inne, bardziej uregulowane formy walki, które potrafią dostosować się do olimpijskich standardów, z pewnością będą miały swoją szansę. To fascynujące, jak ten świat się zmienia i jak wiele zależy od determinacji i organizacji samych federacji sportowych.





